Sama nie mogę wyjść ze zdziwienia, że odważyłam się zgłosić na testy wzoru na druty. Niby nic takiego, ale kiedy wzór jest po angielsku, to już nie jest takie nic.
Udało się, nawet pomogłam znaleźć kilka pomyłek i oto wczoraj miał swoją premierę wzór Turning Roads Shawl – Rainy Kruus.
Wygląda na prosty. Nie ma puff. Powtarzalne tylko 4 rzędy. Odrobina reliefów. Więc gdzie jest ten haczyk? Otóż reliefy są zaczepiane w niestandardowych miejscach i może to wywołać nie małą konsternację, tak jak u moich testerek. 🙂 Jest też ale…, żeby było łatwiej nagrałam filmy z tymi specyficznymi rzędami. Oto on – mój kolejny autorski wzór na szydełkową chustę, ażurową z małym efektem 3D. Dostępny u mnie w sklepiku: https://handmadestudio.art/sklep/szydelkowe-chusty/under-construction.html lub na Ravelry: https://www.ravelry.com/patterns/library/under-construction-2
Udało się! Nie żebym w to wątpiła, ale wymagało to troszkę pracy. I jest. Jest mój pierwszy, mój własny, wzór szydełkowy na chustę. Wydziergany przez mnie i sprawdzony przez moje wspaniałe testerki, właśnie trafia do sprzedaży. Zapraszam do sklepu ze wzorem: https://handmadestudio.art/sklep/szydelkowe-chusty/czarny-tulipan.html
Kokonki – taki producent motków ombre ogłosił w połowie lipca wyzwanie, polegające na wykonaniu do końca sierpnia, chusty wg darmowego wzoru Baba od Sis Homemade. Z początku informację zignorowałam, no bo trzeba by znowu motek zamówić, a szafa pęka w szwach od włóczki. No właśnie szafa a co w szafie?
I tak, chociaż nie lubię startować w konkursach, jakimś cudem powstała Baba i znalazła się w poście konkursowym. Nie wiem czy to zasługa bajki jaką dodałam do opisu, czy raczej zdjęcia z nowego aparaciku fotograficznego a może po prostu małej liczby uczestników, ale moja Baba zdobyła dla mnie wyróżnienie i niespodziankę od Kokonków.
Zrobiony w zeszłym roku, pod koniec sierpnia trochę się naczekał na ładną pogodę. A że w tym roku zapowiada się słoneczne lato to zapewne przyda się nie raz – typowo damski, kapelusz z papierowej rafii z dużym rondem.
„Mech, meszek, meszunio…”, „Wszyscy mają mech…”, „Zakochałam się w mchu” – to te z przyjemniejszych zwiastunów chusty wzorem mech. Równie dużo można spotkać słów – „mech mnie pokonał”, „podejście trylion…”. A najbardziej denerwujące to „dobrze idzie?” i do tego zdjęcie idealnego trójkąta prostokątnego. Ale do rzeczy, o co chodzi z tym mchem ?
W komplecie do paskomina, powstała czapka wzorem w fale. Żeby nie była ażurowa, czyli nie za mocno przewiewał przez nią wiatr fale powstały z oczek lewych.
Nie będę ukrywać, że inspiracją dla nazwy był paskoszal. Poza nazwą tyle mają wspólnego ze sobą, że są w paski (co drugi z cieniowanej włóczki) i są robione na drutach.
Dwanaście osób wymienia losowo wybrany kolor z palety kolorów włóczki. Z jedenastu kolorów powstaje trzynitkowy motek ombre, a nitka w dwunastym kolorze biegnie jako czwarta przez cały motek. W wyniku takiej zabawy powstają zwariowane motki Crazy Melange. Kupiłam jeden dla żartu a on nadspodziewanie mnie zaskoczył harmonijnym przejściami kolorów w gotowym szalu.