Niektórzy potrafią i w druty i w szydełko, niektórzy tylko w jedno. Stąd mój pomysł na wyszukanie, a jak nie znajdę to wymyślenie, wzorów które można zrobić na drutach i na szydełku. Na pierwszy ogień idzie – Strzałka.






Niektórzy potrafią i w druty i w szydełko, niektórzy tylko w jedno. Stąd mój pomysł na wyszukanie, a jak nie znajdę to wymyślenie, wzorów które można zrobić na drutach i na szydełku. Na pierwszy ogień idzie – Strzałka.






Bodiura. Na pewno tylko bodiura? Wiadomo, że Licha to złośliwe są. Te Leśne też. Bo to rosę z liści stracą prosto za kołnierz, grzyby liśćmi przykryją, szyszkę na głowę zrzucą, a nawet korzeń pod nogi podłożą. A taka bodiura? Co ona może złośliwego zrobić? Zafundować prucie po dwa razy tego samego rzędu i napięcie nerwów do ostatniego słupka – starczy tej dowijki czy nie? A jak jeszcze dobierze się w parę z pechowym motkiem (dla mnie pechowym) to na zdjęciach pokażą, że kolory potrafią wyglądać inaczej co pięć minut 🙂
Zapytacie więc czy było warto? Warto. Tylko popatrzcie:












Spójrzcie na poniższe zdjęcia. Jeżeli ten wzór was hipnotyzuje i przyciąga jak ćmę do światła to witajcie w klubie, znaczy się pędźcie na CAL u Dieve Handmade 🙂 Będzie nie tylko trójkąt ale i kwadrat i … sami sprawdźcie o tu: https://www.facebook.com/share/p/19mtgwLdgd/ 🙂 Zapisy do 7.12.2025r.












Zgłosiłam się. Kiedy zobaczyłam ogłoszenie od Lilpoppi to przedefilowały w moich myślach wszystkie fasony spódnic jakie w życiu, widziałam, kupiłam, uszyłam lub chciałabym jeszcze mieć więc się zgłosiłam do projektu, wydziergaj spódnicę ze Swinga Two Colors Cotton. A potem byłam zaskoczona, kiedy Karolina zapytała jaki chcę kolor i ile metrów potrzebuję.








Słowa mają wielką moc – napisałam w poście o chuście Emilia – że zachwycają mnie pasiaste motki z Serii Skandynawskiej i Kolekcji Miejskiej przerobione na Strzałkę i że obowiązkowo zrobię (strzałkę zrobię z takiego motka). Nie minęło pół roku a Liloppi ogłosiło, że szuka osób które w ramach testów wykonają Strzałkę z pasiastego motka. 🙂 Zgłosiłam się i tak zostałam Strzałkowiczką. 🙂






Koniec roku, początek nowego. Do tej pory nie miałam w zwyczaju robić podsumowań ani postanowień noworocznych, ale może czas zacząć. Nie będę rozpamiętywać porażek i rozczarowań, tylko dobre rzeczy. A kilka ich było.



I teraz wreszcie się wszystko zgadza! Zapytacie co? Liczba pasków w pasiastych Swingach z jednego zamówienia. Pamiętacie chustę Emilia? Tam były nadmiarowe zielone paseczki, a tu w motku Paris mamy deficyt jeżyny 🙂









Jesień w tym roku ciepłem nas nie rozpieszcza, przypominając chłodem o nadchodzącej zimie. Dnie coraz krótsze, wieczory wloką się w nieskończoność. Cóż w taki czas przyjemniejszego niż ciepła kawka/herbatka, wygodne gniazdko (fotel) i robótka na drutach? Zwłaszcza teraz, kiedy Zakręcone Motki udostępniły nową kolekcję motków – dedykowaną dla drutów. I ja miałam przyjemność dołożyć swoją cegiełkę do tej kolekcji.
Poznajcie motek MOKKA – https://zakreconemotki.com/wloczka-ombre-8nitek-na-druty-11.html i mój nowy pomysł na chustę na drutach.








Podobają mi się bardzo te pasiaste moteczki z Kolekcji Miejskiej i Serii Skandynawskiej od Liloppi, ale jako motki. Po przerobieniu, zachwyciły mnie jedynie jako strzałka (obowiązkowo zrobię). Jednak kupiłam pod wpływem chwili Buenos Aires, a że pierwotny pomysł na niego przeszedł do historii to czekał na… no właśnie chyba na wyzwanie w facebookowej grupie Liloppi – na chustę Emilia.






Trzy słupki w jedno oczko, jeden półsłupek. Trzy słupki razem, jeden półsłupek. Trzy razem, jeden. Trzy jeden, trzy jeden, trzy jeden… Co mi to przypomina? Skąd znam tą sekwencję? …
No tak, gwiazdki na drutach! I kto by pomyślał, że tak prosty wzór na szydełku jak Baba przyczyni się do powstania Kapryśnej damy?







